robimy podróże
Osoby niepełnosprawne w podróży,  Uncategorized

Osoby niepełnosprawne w podróży – wywiad z podróżnikiem Kamilem

Niedawno, nie wiem dlaczego, coś pchnęło mnie do tego, by napisać, że mam wadę słuchu. Nigdy wcześniej z tym się nie „obnosiłam”, bo nie chciałam być postrzegana przez pryzmat mojej niepełnosprawności. Denerwujące było to, jak ktoś z tego powodu traktował mnie inaczej. Jednak wiem na pewno, że do poruszenia tematu osób niepełnosprawnych w podróży „pchnęli” mnie całkiem nieświadomie Kamil i Gosia, którzy prowadzą bloga podróżniczego „RobiMy Podróże”.

Kamil porusza się na wózku inwalidzkim, Gosia jest osobą w pełni sprawną. Razem podróżują i pokazują, że mimo takich trudności da się poznawać  bliższe i dalsze zakątki naszego świata.

Celem mojego wywiadu z Kamilem jest pokazanie podróżowania z innej perspektywy, osób z „trudnościami”. Mam nadzieję, że po poniższej lekturze, wszyscy, nie tylko niepełnosprawni, wykażą się większą odwagą w wychodzeniu ze swojej „bezpiecznej skorupki” i ruszą odkrywać świat.

Trzymam kciuki i zapraszam do czytania!

Ewa: Na początek opowiedz coś o sobie. Jak się nazywasz, skąd pochodzisz, jaką masz niepełnosprawność, powiedz parę słów o blogu, itd.

Kamil: Mam na imię Kamil i pochodzę z Olsztyna ze stolicy Warmii. Poruszam się na wózku inwalidzkim, porażenie czterokończynowe po urazie rdzenia kręgowego. Doznałem wypadku, jednak nie lubię o nim mówić, bo staram się żyć do przodu i patrzeć na to co w przyszłości może mnie dobrego spotkać, a nie cofać się myślami do rzeczy, które nie są najfajniejsze. Jednakże wypadek mnie na pewno w jakiś sposób zmienił, ukształtował i sprawił, że jestem takim, a nie innym człowiekiem.

Jeżeli chodzi o działalność blogową to prowadzimy ją z moją żoną Gohą i razem podróżujemy na 2 nogach i 4 kołach. Na blogu opisujemy nasze przygody, to jak świat jest dostosowany do potrzeb osób z niepełnosprawnościami oraz jak mogą one sobie poradzić w podróży, aby była ona tylko przyjemnym doświadczeniem. Publikujemy przewodniki poradniki, opisujemy dostosowane trasy, a także hotele które na własnej skórze sprawdziliśmy. Na naszym blogu, kanale Youtube, Facebooku i Instagramie staramy się tworzyć nie tylko kompendium wiedzy o podróżach na 2 nogach i 4 kołach, ale także chcielibyśmy, aby była to też motywacja dla wszystkich do rozpoczęcia przygody z podróżowaniem.

Ewa: Jak to się stało, że zacząłeś podróżować? Czy to było tak “od zawsze”, czy podróżowałeś od dziecka i takie wyjazdy były dla Ciebie naturalne? A może ktoś Cię nakłonił, zmotywował?

Kamil: Podróże w moim życiu odgrywały zawsze bardzo ważną rolę. Na początku podróżowałem z rodzicami i rodziną. Odwiedzałem góry, morze, polskie miasta. Później zacząłem wyjeżdżać za granicę i tak trafiłem na przykład do Moskwy. Po wypadku byłem z moją mamą, ciocią i siostrą w Wilnie. Później, z racji na to, że mieszkaliśmy na 4 piętrze bez windy, podróżowanie było utrudnione.

Gdy związaliśmy się z Gohą, to tak naprawdę zaczęło się nasze wspólne, prawdziwe podróżowanie. Z okazji pewnej długiej majówki zaproponowałem byśmy pojechali do Włoch, do Wilna, bądź do Pragi. Goha odpowiedziała mi na to, że jak już jechać to daleko i tak trafiliśmy do włoskiego Rimmini i Wenecji oraz San Marino. Niespełna 2 miesiące później byliśmy już stolicy Chin, w Pekinie.

osoby niepełnosprawne w podróży

Ewa: Jak przygotowujesz się do wyjazdu? Czy sprawdzasz wcześniej atrakcje pod kątem dostosowania dla ludzi z niepełnosprawnością ruchową, czy raczej idziesz na żywioł? Czy wykupujesz jakieś specjalne ubezpieczenie z tym związane?

Kamil: Przed każdym wyjazdem sprawdzamy dostępność danego miejsca. Stąd zresztą powstał pomysł na naszego bloga RobiMy Podróże. Ponieważ nie mogliśmy znaleźć informacji o dostosowaniu Pekinu, to postanowiliśmy tę rzeczywistość internetową zmienić i zacząć opisywać dostępność. Jeżeli chodzi o nasze podróże to przed wyjazdem sprawdzamy, jak wygląda okolica, potwierdzamy dostępność hoteli oraz staramy się sprawdzić do jakich atrakcji dostaniemy się we dwoje. Oczywiście że czasami zdarza się, że idziemy na żywioł, ale to już raczej na miejscu, a nie przed wyjazdem. Nasze wyjazdy ubezpieczamy zawsze, ale nie jest to jakieś specjalne ubezpieczenie, a takie jakie może wykupić każdy.

Ewa: Jak wygląda w Twoim przypadku odprawa na lotnisku?

Kamil: Cały przebieg operacji lotniskowej z udziałem osoby z niepełnosprawnościami szczegółowo opisaliśmy na naszym blogu, a także przy współpracy z portem lotniczym Olsztyn-Mazury nagraliśmy z takiego przejścia film. Dla wszystkich chętnych polecam zajrzeć tu i tu. Pokrótce powiem, że nie należy bać się podróży lotniczych, a prawo lotnicze gwarantuje osobom z niepełnosprawnościami traktowanie na równi z pełnosprawnymi pasażerami. Dodatkowo każda osoba z niepełnosprawnością ruchową może zabrać ze sobą bezpłatnie do dwóch wózków.

podróżowanie z niepełnosprawnym

Ewa: Czy zdarzyło się kiedyś tak, że miejsce, które chciałeś zwiedzić, było kompletnie niedostosowane dla ludzi na wózkach? Czy w przypadku napotkanych trudności masz na to swój własny patent?

Kamil: Bardzo często tak się zdarza, że miejsca są kompletnie niedostępne dla osób poruszających się na wózkach. Szczególnie to tyczy się starego, europejskiego kontynentu, który ma uwielbienie do starobruku i posiada wiele zabytków które są po prostu dla osób z niepełnosprawnościami niedostępne. Nasz patent na takie sytuacje jest taki, że ja zostaję i relaksuję się przed daną atrakcją, a Goha idzie ją zdobywać (oczywiście jeśli ma ochotę) będąc jednocześnie moimi oczami. To jest niewątpliwy plus podróżowania we dwoje.

Ewa: W którym kraju zauważyłeś największe bariery architektoniczne do pokonania? I, dla odmiany, który kraj z Twojej perspektywy ma najlepsze rozwiązania?

Kamil: Najwięcej barier napotkaliśmy w Tajlandii, w okolicach Krabi. Podejścia pod krawężniki, wysokość krawężników, odległość pomiędzy barierkami czy ogromnie strome podjazdy definitywnie pokazywały, że to miejsce jest niedostępne dla osób poruszających się na wózku inwalidzkim.

Najbardziej dostępnym miejscem odwiedzonym przez nas był niewątpliwie Singapur. Tam dostępne jest wszystko i dla wszystkich. Nie ma zniżek dla osób z niepełnosprawnościami, ponieważ mogą na jednakowych zasadach jak osoby pełnosprawne zwiedzać atrakcje. Komunikacja miejska, chodniki, przejścia dla pieszych to wszystko jest w jak najlepszym porządku. Singapur to miejsce, w którym namacalnie widać, że da się sprawić by miasta były dostępne dla każdego.

Jeżeli chodzi o bliższe Polsce miejsce, to można tu wymienić Skandynawię, która też jest dobrze dostępnym dla osób poruszających się na wózkach miejscem.

Ewa: Z jakim stereotypem się spotkałeś, jeśli chodzi o podróżowanie osób na wózkach?

Kamil: Dwa powtarzają się najczęściej. Skąd na to pieniądze oraz że powinienem raczej podróżować do sanatorium na rehabilitację a nie do Azji.

Ewa: Masz może jakąś ciekawą historię związaną z podróżą, którą chciałbyś opowiedzieć?

Kamil: Pierwsza, która przychodzi mi do głowy to ta związana jest z wejściem na Akropol. Do Akropolu prowadzi dość stroma góra i gdy tak Goha mnie pod nią podpychała to zaczepił nas Amerykanin, który spytał się czy jesteśmy chrześcijanami, gdy odpowiedzieliśmy, że tak, to chwycił za mój wózek i powiedział musimy sobie pomagać. Tak w szybki sposób dostałem się na akropolską górę. Ciekawe co by było gdybym powiedział, że chrześcijaninem nie jestem.

Ewa: Co byś poradził innym osobom podróżującym na wózku?

Kamil: Po pierwsze, żeby się nie bali. Po drugie, żeby sprawdzili, jak się czują w podróży, na początku tej bliższej ich miejscu zamieszkania. Po trzecie, żeby zawsze pytali o to, jak dostosowane jest dane miejsce. A po czwarte, żeby zabrali ze sobą dużo uśmiechu i pozytywnych emocji, bo to właśnie one sprawiają, że nawet podróż z kłopotami zamieniana jest w fajną przygodę. Na koniec piąte, żeby odwiedzali naszego bloga RobiMyPodroze.pl i czerpali z niego, ile tylko się da.

Ewa: Czy zdarzyło Ci się usłyszeć od osób spotykanych w podróży jakieś negatywne komentarze na temat swojej niepełnosprawności, czy wręcz przeciwnie?

Kamil: Nie usłyszałem żadnych negatywnych, ale przyznam, że i tych pozytywnych jakoś nie pamiętam. Bardzo lubię być traktowany w sposób normalny, a nie jak jakieś cudo któremu udało się podróżować. W związku z tym cieszy mnie naturalne podejście ludzi do mojej osoby.

niepełnosprawni w podróży

Ewa: Jakie masz podróżnicze marzenia?

Kamil: Moim największym podróżniczym marzeniem jest to, abym zawsze mógł podróżować z Gohą. Nieważne jest gdzie, nieważne jest kiedy, ważne żebyśmy mogli to robić razem, bo tylko wtedy sprawia mi to tak dużą frajdę. Jeżeli chodzi o miejsca, które chciałbym odwiedzić to na pewno są to Stany Zjednoczone, Hongkong oraz Dubaj.

 

Ewa: Bardzo dziękuję za rozmowę i poświęcony mi czas.

 

8 komentarzy

  • Ania | Podróże w Naturze

    Ewa! Bardzo dobrze, że poruszasz temat niepełnosprawności w podróży. Wzruszyłam się trochę i cieszę, że Kamil z Gohą wzywają do tego, by próbować, zapoznać się ze swoimi możliwościami, nawet jeśli jest trudniej niż osobie w pełni sprawnej. Niektórzy mają ograniczenia fizyczne, sa też tacy, którzy teoretycznie są zdrowi, sprawni, a psychiczne blokady czy społeczne ściąganie w dół ich blokuje i powstrzymuje przed podróżami bardziej niż niektóre osoby niepełnosprawne. To bardzo widać, gdy miejsca są utrudnione – dla wózków. Co wtedy własnie z matkami z dziećmi, co z niepełnosprawnymi – trzeba zarządzać tak, by dostęp był ułatwiony dla wszystkich. A ja łączę się z Tobą w wadzie słuchu… 🙂 W podróżach jest całkiem okej, chociaż wiadomo – czasem przewodnika nie słyszę, ale albo przesuwam się bliżej, albo Michaś zdaje mi relację… 🙂 Czasem mniej intensywnie słyszę dźwięki zwierząt, ale… no nic, ważne, że słuch w ogóle jest. To na pewno większe utrudnienie w życiu niż w samej podróży. Pozdrawiam ciepło i wazny temat!

  • kasai.eu podróże w sieci

    Świetny wywiad i bardzo ważny temat. Czasem osoby w pełni sparwne wyszukują sobie mnóstwo problemów żeby się nie ruszyć z domu… Przykład Kamila pokazuje, że jeśli się chce, to można wszystko. Pozdrawiam serdecznie i spełnienia wszystkich podróżniczych marzeń!

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.