W wiadomościach prywatnych często pytaliście ile co kosztuje i co dokładnie tam polecamy jeśli chodzi o noclegi, auto, czy atrakcje. Dlatego postanowiliśmy zebrać wszystko w całość i napisać o tym artykuł. Znajdziecie tu wszystkie ceny i dowiecie się ile kosztowała nas cała wyprawa. Zaintrygowani? To zapraszam do lektury!

Gdzie to jest?

       Mauritius jest państwem wyspiarskim i należy do Afryki. Położone jest w południowo-zachodniej części Oceanu Indyjskiego, około 900 km na wschód od Madagaskaru. Wyspa jest częścią archipelagu Maskarenów. Do Mauritiusa należą także wyspy: Rodrigues, archipelag Cargados Carajos oraz Wyspy Agalega. Około 180 km na południowy zachód od Mauritiusa położony jest także wyspiarski kraj – Reunion.

mapa mauritius

Kiedy?

Na Mauritiusie byliśmy z całą rodziną (2+2) na przełomie lutego i marca w 2018 roku.

W Internecie znajdziecie informacje, że jest tam:

  • pora sucha w terminie maj-grudzień, temperatura do 26 stopni oraz mała wilgotność;
  • pora deszczowa w terminie styczeń-marzec, temperatura do 33 stopni, opady przelotne, ale też intensywne, pojawiają się cyklony.

         W rozmowie z miejscowymi wyszło jednak, że opady pojawiają się mniej więcej tak samo w ciągu całego roku, jednak w porze suchej jest chłodniej. Zauważyliśmy także będąc na wyjeździe, że deszcz pojawiał się zazwyczaj późnym popołudniem koło godziny 16-17 i sporadycznie wcześnie rano. W ciągu dnia raczej nie padało, czasem pokropiło z chmury, która zaraz przechodziła. Pogody nie mieliśmy idealnej, ale plusem tego było to, że nie musieliśmy na okrągło się smarować i chować dzieci przed słońcem.

Bilety lotnicze

         Lot nie obył się tak jak zawsze w naszym przypadku bez przesiadek. Taki urok jeśli chce się tanio lecieć. 🙂

saudi arabian samolot

Nasza trasa wyglądała tak:

23:00 wyjazd z domu do Berlina autem

Na miejscu byliśmy o godzinie 05:00 na parkingu blisko lotniska –> minibusem na lotnisko w cenie parkingu (o tym później).

07:10 wylot z Berlina linią easyJet do Genewy (Szwajcaria) – czas trwania lotu: 1 godzina i 20 minut

Oczekiwanie na lotnisku w Genewie – 5.5 godzin

15:00 wylot z Genewy linią Saudi Arabian Airlines do Dżudda (Arabia Saudyjska) – czas trwania lotu: 5 godzin

Noc na lotnisku

05:35 następnego dnia, wylot z Dżudda linią Saudi Arabian Airlines do Port Louis (Mauritius) – czas trwania lotu: 7 godzin

Powrót był mniej więcej taki sam.

Cena biletów (za osobę i w dwie strony):

Berlin – Genewa: około 200 złotych

Genewa – Mauritius: około 1000 złotych

Łącznie zapłaciliśmy za 3 osoby (Filip nie ma 2 lat, więc leciał za darmo): 3600 złotych.

Parking w Berlinie

        Parking rezerwowaliśmy w cenie 50 euro ( około 200 zł) za 14 dób (płaciliśmy na miejscu). Czynny był całą dobę i w ramach tej kwoty pracownik parkingu zawiózł nas na lotnisko (5 km odległości) oraz odebrał po powrocie. Trafiliśmy na czas kiedy w Niemczech były bardzo duże mrozy, więc mieliśmy problem z odpaleniem samochodu. Na szczęście na parkingu pracownik pomógł go uruchomić, jednak wziął za tę usługę 20 złotych.

Nocleg

        Nocleg rezerwowaliśmy przez stronę Airbnb (jeśli nie macie jeszcze konta na Airbnb to skorzystajcie z tego linka TUTAJ , a będziecie mieli na start 100 złotych do wykorzystania na zakup noclegów). Wynajęliśmy mieszkanie w mieście Vacoas-Phoenix na wschodzie kraju. Mieliśmy widok na potok, blisko był wielki market. Brakowało nam fajnego widoku na ocean tak jak zazwyczaj miewaliśmy, ale cena była mocno kusząca.

       Mieszkanie posiadało trzy pokoje, kuchnię połączoną z częścią jadalną oraz wypoczynkową, łazienkę (z prysznicem) i balkon. Poza tym miało pełne wyposażenie kuchni oraz inne rzeczy tj. pralka, żelazko, suszarka, ręczniki, zapasowa pościel. Był też Internet. Mieszkanie nie było luksusowe, ale to nie było dla nas najważniejsze, bo my wracaliśmy do domu i tak wieczorami.

mieszkanie do wynajecia mauritius

airbnb mauritius

mieszkanie do wynajęcia mauritius

mieszkanie do wynajęcia mauritius

mieszkanie do wynajęcia mauritius

mieszkanie do wynajęcia mauritius

        Cena za 12 dób to 700 zł za nas wszystkich. Muszę też zwrócić uwagę, że jeśli bylibyśmy w większej grupie osób to koszty byłyby jeszcze niższe, gdyż płaciliśmy za mieszkanie, a nie za osobę.

Link do naszego mieszkania: TUTAJ.

Transport

       My ze względu na wygodę i chęć zwiedzenia całej wyspy zdecydowaliśmy się na wypożyczenie auta. Zarezerwowaliśmy je przez stronę AKD Loction Voiture, które odebraliśmy na lotnisku i tam także oddaliśmy. W samochodzie mieliśmy zamontowane już nosidełka dla dzieci w cenie wynajmu.

         Na Mauritiusie jest ruch lewostronny, więc były obawy jak sobie poradzimy z przestawieniem się, ale okazało się, że jest to bardzo prosta sprawa. Drogi są w miarę dobre i jest ich dużo. Z drugiej strony są one wąskie i często tak kręte, że w samochodzie byliśmy często przerzucani z jednej strony na drugą stronę auta.

Cena: 276 euro za 12 dób

     Benzyna kosztuje  4.70 zł za litr. Łącznie na benzynę wydaliśmy około 300 zł,  a jeździliśmy codziennie i to dosyć sporo, całą wyspę objechaliśmy wzdłuż i wszerz.

Atrakcje

Co warto zwiedzić w tym miejscu?

  • Chamarel, które znajduje się w Narodowym Parku Black River Georges. Tam są wodospady, ziemia siedmiu kolorów oraz fabryka rumu. Więcej o tym miejscu przeczytacie TUTAJ. Cena za zobaczenie wodospadów i ziemi siedmiu kolorów: 25 zł za osobę dorosłą i 12 zł za dziecko od 5 lat, do 5 lat za darmo. Natomiast za wejście do destylarni rumu: 40 zł za osobę dorosłą, 20 zł za dziecko od 5 lat, do 5 lat za darmo.

  • Punkt widokowy Gorges Viewpoint, który także znajduje się w Narodowym Parku Black River Georges. Cena: 0 zł

Punkt widokowy Gorges Viewpoint

  • Ogród Botaniczny Pamplemousse to jedna z głównych atrakcji na Mauritiusie. Jest tam mnóstwo roślinności i można tu spędzić nawet cały dzień (dla osób, którzy nie mają tyle czasu radzę zarezerwować przynajmniej 2-3 godziny). Więcej informacji na ten temat znajdziecie TUTAJ. Cena: 22 zł za osobę w wieku od 5 do 59 lat. Osoby 0-5 i 59+ mają za darmo.

lilie wodne mauritius

  • Cap Malheureux z czerwonym kościółkiem Więcej informacji TUTAJ. Cena: 0 zł

Cap Malheureux

  • Le Morne to jeden z najważniejszych miejsc na Mauritiusie. Góra o tej nazwie leży przy samej plaży. Mając widok z góry (można wykupić wycieczkę samolotem/helikopterem) na tę górę można zauważyć niecodzienne zjawisko jakim jest wodospad podwodny, który jest jedynie złudzeniem optycznym. W rzeczywistości ten widok zawdzięczamy odpowiedniemu ułożeniu piasków i skał podwodnych, dzięki któremu uzyskać można właśnie taki efekt. Próbowaliśmy uchwycić ten widok dronem, lecz tu też istotne jest odpowiednie oświetlenie i ustawienie aparatu. O samej plaży Le Morne przeczytacie później. Cena: 0 zł

Zdjęcie pochodzi z tej strony:
le morne

  • Port Louis to stolica Mauritiusu. Rzadko tutaj zaglądają turyści, ale myślę, że warto się tam przejść i poczuć klimat tego miasta. Jest ono pełne kontrastów, gdzie obok nowoczesnej i najbardziej reprezentatywnej ulicy – Place d’Armes, znajdują się zaniedbane budynki. Dla fanatyków architektury kolonialnej ciekawym obiektem będzie nieopodal położona poczta, która sąsiaduje także z portem wypełnionym najdroższymi żaglowcami.

W mieście znajdziecie muzea (nie skorzystaliśmy) tj.:

  • Museum Blue Penny, w którym można zobaczyć słynny niebieski znaczek, dowieć się o historii wyspy, a także o wyprawach morskich.
  • The Natural History Museum, gdzie można dowiedzieć się wszystkiego o głównym symbolu Mauritiusu – ptaku dodo.
  • The Mauritius Photography Museum ze zdjęciami wyspy.
  • The China Heritage Museum z historią Chińczyków na wyspie.
  • Casela Natural Park to zoo połączone z mini safari. Zwierzęta można zobaczyć w bliższej odległości niż w polskim zoo. Dodatkowo mają w swojej ofercie inne atrakcje, tj. karmienie zwierząt, skoki do wody, zjazd na linie, czy wspinaczka. Więcej informacji o tym miejscu znajdziecie TUTAJ. Cena za wejście: 80 zł osoba dorosła, dziecko 40 zł.

żyrafa afryka

  • Ile aux Cerfs to mała wysepka, która sąsiaduje z drugą wysepką, całkiem dziką. Oddziela ją jedynie płytki przesmyk. Więcej informacji znajdziecie TUTAJ. Cena za kurs łodzią w dwie strony: 90 zł za wszystkich (kwestia wytargowania).

Ile aux Cerfs

  • Grand Bassin, o którym więcej przeczytacie TU. Cena: 0 zł

grand bassin

  • Wodospad Rochester – o nim przeczytacie TUTAJ. Cena: 0 zł

wodospad rochester

Jedzenie

    Panuje tam kuchnia kreolska, czyli jest pomieszana kuchnia hinduska, afrykańska i europejska. Kompletny miks smaków z wykorzystaniem lokalnych produktów, w głównej mierze ryżu, ryb/owoców morza oraz aromatycznych przypraw.

          My głównie jedliśmy na plażach, gdzie była masa budek z różnymi daniami: z rybami/owocami morza, z mięsnymi potrawami, czy z fast foodami. Ja jako miłośniczka ryb i owoców morza codziennie jadłam różnego rodzaju ryby (np. piranie), ośmiornice, czy krewetki ze zmieszanym ryżem oraz warzywami z dodatkiem naprawdę aromatycznych przypraw np. z anyżem, kardamonem. Dania przepyszne, które były naprawdę w przyzwoitych cenach jak na taką jakość, ilość i atrakcyjność położenia. Porównując cenę prostego obiadu nad naszym Bałtykiem (składającego się ze smażonej ryby, frytek i surówki), który kosztuje około 50 zł za osobę, my zapłaciliśmy najwięcej 17 zł (przyznaję, że moje wygórowane gusta są droższe) za osobę, a muszę tu też podkreślić, że danie było zawsze tak duże, że nie udawało nam się nigdy zjeść wszystkiego.

jedzenie mauritius

jedzenie na mauritiusie

      Ceny w restauracjach w pobliżu atrakcji turystycznych, wiadomo, są znacznie wyższe niż te, które znajdziemy na plaży. Jeśli chodzi o smak, plażowe jednak wygrywają.

        Tak jak wcześniej pisaliśmy, mieszkaliśmy w prywatnym mieszkaniu. Śniadania i późne kolacje jedliśmy u siebie. Mieliśmy bardzo blisko duży market, więc jedzenie kupowaliśmy na bieżąco. Jakie są tam ceny? Bardzo różne, w zależności co chcieliśmy kupić. Najdroższe są tam chyba… sery i pomidory. Nasze dzieci lubią sery, więc mieliśmy kosztowny wydatek. 🙂 Za 5-6 plasterków sera płaciliśmy około 11 złotych. Pomidory też były bardzo drogie, bez których dzieci nie mogły się obejść. 😉 Cena jednego małego pomidora to 8 złotych. Razowego chleba nie uświadczyliśmy, więc musieliśmy zadowolić się chlebem tostowym (mieliśmy na szczęście toster!).

        Na co chciałabym zwrócić Wam uwagę? Pijcie dużo wody z kokosa i jedzcie małe ananaski, które dostaniecie na każdym straganie. Są one malutkie, środek  tych owoców jest bardzo miękki, wręcz rozpływający się w ustach i bardzo słodki. Jedliśmy je na okrągło! Poza tym polecamy oczywiście słynny rum, bowiem Mauritius słynie z jego produkcji.

ananas mauritius

Przykładowe ceny jedzenia w marketach:

– chleb tostowy 2.5zł

– woda 2.2zł

– piwo 5zł

– rum 0.7l 20 zł

– margaryna 4zł

– pasta do zębów 8 zł

– lody na patyku 2-3 zł

Na zakupy spożywcze, w tym także różne napoje 😉 wydaliśmy około 600 złotych.

Waluta

Walutą obowiązującą na Mauritiusie jest rupia maurytyjska (MUR), która dzieli się na 100 centów.

1 EURO = 43 rupie

10 MUR = 1,10 PLN,

100 MUR = ok 11 zł

     Żeby móc wymienić pieniądze w kantorze, potrzebny jest paszport. Kurs wymiany walut ustalany jest odgórnie przez rząd, dlatego na wyspie obowiązuje jeden przelicznik. Poza tym kantory pobierają prowizję, około 50 rupii.

pieniądze mauritius

Plaże

      Plażami na Mauritiusie jesteśmy zachwyceni. Nie chodzi tylko o wygląd plaży (turkusowa woda, fajny piasek), ale także o walory użytkowe. Władze bardzo dbają o publiczne plaże, które są oczywiście bezpłatne. Każda plaża ma parking przy samej plaży (bezpłatny) i nigdy nie spotkaliśmy się z sytuacją, żeby nie było miejsca. Kolejnym dużym plusem to obecność na każdej plaży toalet i pryszniców ze słodką wodą, które są również bezpłatne. Mało tego, są wyznaczone miejsca do grilla, coś w rodzaju altan z ławkami, stołem i dachem gdzie można sobie zjeść posiłek. Są też takie a’la trucki, w których można kupić wszystko: od kanapek, hot-dogów, kurczaków z ryżem, po świeże rybki, czy owoce morza. A co najlepsze, ceny są od 5 do 25 zł. Było bardzo pysznie i bardzo dużo, więc można się najeść do syta! Poza tym są budki z lodami, świeżymi sokami, czy owocami oraz oczywiście z pamiątkami. Jest również bardzo dużo koszy i pracowników zbierających śmieci, grabiących i sprzątających łazienki, dzięki czemu jest baaaaardzo czysto. Na samych plażach, oczywiście nie ma żadnych parawanów, czy parasoli (nie liczę hotelowych postawionych na stałe), a dzięki dużej ilości palm cienia starczy dla wszystkich. Naszym zdaniem każdy kraj powinien brać przykład z zarządzania plażami, bo na Mauritiusie już lepiej chyba tego nie można robić, jest wszystko co potrzeba!

A teraz trochę  o plażach, które warto zobaczyć:

Trou Aux Biches

      Uważamy, że ta plaża jest jedną z najpiękniejszych, którą widzieliśmy do tej pory. Jest ona długa, z dużą ilością palm, woda jest płytka przy brzegu i nie jest kamienista. Znajduje się ona przy hotelach, więc na trawie mogą się kłaść goście hotelowi, natomiast przyjezdni na piasku. Do godziny 13 jest więcej plażowiczów, później większość idzie na obiad i jest już w miarę pusto do godzin wieczornych.

Trou Aux Biches

Mont Choisy

      Najdłuższa plaża na wyspie. Bardzo przyjemna, spokojna, nie jest kamienista. Jest dużo cienia, ale mogą uwierać wszędzie leżące szyszki i korzenie drzew.

Mont Choisy

Mont Choisy

Mont Choisy mauritius

Flic en Flac

     Woda płytka, a dno jest kamieniste. Bardzo spokojne miejsce, z małą ilością turystów.  Jest dużo cienia, są miejsca z ławkami, stołami i dachem w razie deszczu. Świetne miejsce dla rodzin z dziećmi.

Flic en Flac mauritius

Flic en Flac

Z kolei nie polecamy:

Grand Baie

     Jest głośne i bardzo turystyczne. Plaża sama w sobie nie wzbudzała naszego zachwytu, a ogrom restauracji i sklepów wszelakich spowodowało, że zdecydowaliśmy szybko stamtąd uciekać.

grand baie mauritius

Le Morne

     Plaża, która robi furorę na różnych forach w Internecie. Dojechaliśmy na miejsce i… naszym zdaniem najgorsza plaża na Mauritiusie. Dużo brzydsza niż poprzednie, dużo gałęzi, szyszek. Dla dzieci to w ogóle porażka, wszędzie wystające korzenie, zejście do wody bardzo strome, kamieniste, a piasek szarawy. Tak się zastanawialiśmy… że chyba ludzie, którzy zachwycają się plażą Le Morne byli tylko na niej i nigdzie indziej, skoro im się tutaj tak podoba.

Nie mamy zdjęcia samej plaży, więc pokażemy widok pięknej góry Le Morne. 😉

le morne mauritius

Inne ważne informacje

Wiza: Polacy nie muszą posiadać żadnej wizy przy pobycie do 90 dni.

Język: Głównym językiem jest kreolski, natomiast urzędowym jest język angielski.

Religia: Połowa ludności wyznaje hinduizm. W dużej części są też chrześcijanie oraz islamiści.

Gniazdka elektryczne: były dopasowane do naszych i do angielskich.

Szczepienia: nie są wymagane – jedno z egzotycznych miejsc, w których nie trzeba się szczepić.

Ukształtowanie terenu: jest to wyspa powulkaniczna, dlatego zobaczycie tu przepiękne i nietypowe kształty gór.

Plaże: warto mieć ze sobą buty do wody, bo jest bardzo dużo jeżowców na niektórych plażach.

Opalanie: Zabronione jest opalanie się topless ze względów religijnych.

Podsumowanie kosztów:

     Koszty liczone będą za 3 osoby, gdyż Filip będąc na Mauritiusie miał 15 miesięcy, więc miał większość usług za darmo. Ceny będą podawane w zaokrągleniu.

 ZA CO  CENA
Bilety lotnicze 3600 zł
Parking 250 zł
Nocleg 700 zł
Auto 1150 zł
Benzyna 300 zł
Atrakcje 520 zł
Jedzenie (spożywcze i w restauracjach) 900 zł
Suma za wszystkich 7420 zł
Koszt za 1 osobę 2473 zł

       Właśnie sprawdziłam ile teraz kosztują wycieczki z biura podróży na ten kierunek. Większość ofert obecnie waha się w granicach 5-8 tysięcy za osobę na 8 dni, all inclusive, oczywiście bez żadnych wycieczek i dodatków. My byliśmy 12 dni (na miejscu 10 dób) i za wszystko zapłaciliśmy około 2500 zł za osobę. Różnica kolosalna i mam nadzieję, że po raz kolejny udowadniam Wam, że nawet te drogie kierunki można zwiedzić niskim kosztem.

Leave a Reply

Your email address will not be published.