arkadia
Azja,  Filipiny 2019,  Świat,  Uncategorized

Arkadia – Palawan

Podczas naszej wycieczki po Filipinach kilka cudownych dni spędziliśmy na wyspie Palawan. Ten uroczy czas zawdzięczamy niecodziennemu miejscu, w którym się zatrzymaliśmy. I tu niespodzianka – to nie był filipiński skansen ani pięciogwiazdkowy hotel, a stworzona przez naszego rodaka „polska wioska”. Tomasz wraz ze swoją rodziną prowadzi Arkadię (Arkadia Eco Resort Underground River), miejsce, które każdego obieżyświata rzuci na kolana. Do tego bonus dla Polaków – wsparcie udzielane przez słowiańską duszę w środku dzikiej dżungli. To niezbyt powszechne zjawisko.

Historia powstania Arkadii

Tomasz jest niezwykle aktywnym globtroterem. Zjeździł pół świata zanim trafił w roku 2015 na Filipiny. Miał szczęście – zatrzymał się u Polaków, którzy są założycielami projektu „Ucieczka Do Raju” (link do nich – TUTAJ). Idee, z którymi się tam zetknął były inspiracją do przeprowadzki na Archipelag Filipiński i stworzenia własnego „raju” – ARKADII.

Spośród bez mała siedmiu tysięcy wysp wybrał Palawan uznawaną przez wielu za najpiękniejszą wyspę na całych Filipinach. Wydzierżawił działkę przy Panaguman Beach niedaleko miasteczka Sabang i tam zbudował drewniane domki, w których zamieszkał i przyjmuje gości. W końcu, w roku 2017 do Arkadii przeprowadziła się jego cała rodzina – żona i 2-letni synek – Jaś.

 Gdzie to jest?

Kompleks domków położony jest przy urokliwej plaży niedaleko Podziemnej Rzeki Puerto Princesa, o której pisaliśmy (TUTAJ). Do Arkadii można dotrzeć jedynie łódką z portu Sabang.

rejs z sabang

Rejs do „polskiej wioski” trwa około pół godziny. W tę podróż trzeba się wybrać dość wcześnie – przed zmrokiem, gdyż później łódki już nie pływają. Niestety, do ośrodka nie można dotrzeć drogą lądową. Arkadię z trzech stron otacza gęsta dżungla, więc droga wodna jest jedynym drożnym szlakiem.

Idea miejsca i szczegóły techniczne

To miejsce jest inne od dotychczas odwiedzanych przez nas obiektów noclegowych. Jego wyjątkowość przejawia się głownie w położeniu. Błękitne morze, nieprzenikniona i tajemnicza dżungla – totalna ucieczka od hałaśliwej cywilizacji, dająca w zamian relaks i wyciszenie. Do tego właściciele stawiający na pierwszym miejscu ekologię. Życie w zgodzie z naturą to ich sztandarowe hasło. Faktycznie, domki zbudowano z naturalnych materiałów, dostępnych na Palawan. Jako budulec wykorzystano: bambus, liście palmowe, czy drewno. Dzięki temu, domki są na tyle przewiewne, że nie potrzebna jest żadna klimatyzacja, czego początkowo się obawialiśmy.  Oczywiście, na życzenie gości można dostać wiatrak, jednak w naszym odczuciu nie był on wcale potrzebny. Standardowe domki składają się z jednego dużego pokoju z łóżkiem małżeńskim i łazienki.

arkadia
arkadia filipiny
domek arkadia filipiny

Dostępna jest wspólna kuchnia z lodówką w oddzielnym budynku. Domki mają bieżącą wodę i prąd. I właśnie za przyczyną energii elektrycznej przeżyliśmy zaskakującą przygodę. Każdy domek ma swój własny generator, który codziennie trzeba włączać, by się naładowały baterie. Dzięki temu wieczorem mamy światło i możemy naładować swoje laptopy i telefony – to wszystko w godzinach 18-22.

My daliśmy się uwieść tej wszechmocnej atmosferze zrelaksowania i nie zadbaliśmy o taki drobiazg. W konsekwencji przez pierwsze noce nie mieliśmy prądu. I to się nazywa.….„luzik”. Szczęśliwie właściciele byli przygotowani na takie sytuacje i dali nam zapasowe lampki zasilane akumulatorem. Chyba nie byliśmy pierwsi, którzy mieli takie przygody. 🙂

Niestety, ucieczka od cywilizacji nie jest w tym miejscu 100%. Na terenie kuchni i strefy lobby (przy kuchni) jest zasięg telefonii komórkowej, na dobitkę jest również zasięg Internetu mobilnego i darmowe WiFi.  Cóż za rozczarowanie. 🙂 My jednak dzielnie znieśliśmy te pokusy i tylko w sprawach bloga zaglądaliśmy do sieci. Można było zapomnieć o bożym świecie i delektować się wspaniałą przyrodą i czasem spędzanym z rodzinką. 🙂

arkadia filipiny

 A teraz coś dla ciała – „jedzonko”! Gospodarze przygotowywali dla wszystkich gości pyszne posiłki. Oczywiście zgodnie ze swoimi przekonaniami robili je tylko z naturalnych, ekologicznych składników, które pochodziły z miejscowych upraw i od okolicznych dostawców. W swoim staraniu o czyste środowisko poszli nawet o krok dalej. Mogliby być wzorcowym ośrodkiem pokazywanym przez działaczy WWF. W celu ograniczenia generowania przez turystów nie ulegających biodegradacji śmieci, wodę, którą najczęściej kupujemy w plastikowych butelkach udostępniają gościom bez żadnych opłat. Można ją nabrać ze specjalnych baniaków. Super, że o tym pomyśleli! I co najważniejsze, nie zauważyłam na terenie ośrodka, ani na plaży żadnych śmieci. Naprawdę dbają tu o czystość i o harmonię z przyrodą. Spodobała nam się też bardzo fajna idea spotykania się wszystkich gości resortu przy jednym stole w czasie posiłku. Dzięki temu mieliśmy szansę na nawiązanie ciekawych znajomości. Także wieczorami spotykaliśmy się przy jednym stole, spożywaliśmy kolację, tańczyliśmy i śpiewaliśmy przy akompaniamencie gitary – czyli integracja pełną gębą.

filipińskie jedzenie
arkadia
obiad na filipinach
arkadia filipiny

Co robiliśmy?

Będąc w Arkadii… głównie plażowaliśmy. To do nas trochę niepodobne, jednak mając ze sobą trójkę dzieci, w tym 2-miesięcznego Ignasia, byliśmy trochę organizacyjnie ograniczeni. Nie mogliśmy pójść zbyt daleko do dżungli, bo wózkiem się nie dało, a po 20 minutach wędrówki z dzieckiem w chuście lekko się pociłam, to znaczy – aż ze mnie kapało. Inni goście poza plażowaniem penetrowali dżunglę lub wyruszali na Island Hopping, czyli zwiedzanie okolicznych wysepek połączonych z nurkowaniem. Plusem tego naszego uwięzienia było to, że naprawdę wypoczęliśmy. Maja i Filip całe dnie bawili się z innymi dziećmi na plaży, Ignaś dużo spał, więc mieliśmy czas na relaks z książką na hamaku. Takie chwile były nam naprawdę potrzebne.

filipiny plaża
dzieci w podróży

Aby nie było, że tylko plaża i hamak, to spieszę z informacją, że nieopodal Arkadii, w dżungli (15 min wspinaczki w górę i dół) można podziwiać wiszący most i jego okolice. Tam wszyscy chętnie chodziliśmy. Most rozwieszony jest nad rzeką, w której mimo niewielkiej odległości od morza jest słodka woda. Z mostku można było skakać do wody, ale już sama przeprawa przez tę chybotliwą kładkę dawała spory dreszczyk emocji. Otoczenie dżungli, pięknie odbijająca się w wodzie zieleń spowodowały, że obraz, który się przed nami roztaczał był jak z bajki – dziki i porywający, jak z filmów przyrodniczych. Najchętniej spędzalibyśmy tam cały dzień. Tutaj nie sposób nie wspomnieć, że niedaleko ośrodka jest jeden z cudów świata, czyli Podziemna Rzeka, która jest najdłuższą podziemną rzeką. Byliśmy tam ostatniego dnia pobytu w Arkadii, więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ. Nie było opcji, by tę atrakcję ominąć.

wiszący most filipiny
wisząy most

Wrażenia

Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że trafiliśmy na Palawan. Miejsce bardzo spokojne, z piękną plażą, która była praktycznie tylko dla nas i naszych nowych przyjaciół. Odpoczynek w tak pięknym otoczeniu, z palmami kokosowymi nad głową, nad wodą, która była krystalicznie czysta, to to czego potrzebowaliśmy. Uwielbiamy takie dzikie zakątki, bez tłumów ludzi, więc miejsce było dla nas wręcz idealne.

palawan

Informacje dodatkowe

  • Cena domku dwuosobowego z łazienką i tarasem orazz widokiem na morze: ok. 1670 PHP (120 zł/doba)
  • Śniadanie – 150 PHP (10 zł)
  • Obiad – 300 PHP (20 zł)
  • Kolacja – 250 PHP (17 zł)
  • Wycieczka do pobliskiej wioski przez dżunglę (także wiszący most) – 200 PHP (14 zł)
  • Wycieczka do dżungli – 200-600 PHP (14-43 zł)
  • Island Hopping – 660 PHP (47 zł)
  • Małe SPA – masaż całego ciała – 300 PHP (20 zł)
  • Można poprosić właścicieli o zrobienie zakupów spożywczych w Sabang (codziennie kursują łódki do Sabang, więc nie ma z tym problemu).
  • Oprócz domków, jest też hostel i miejsce na rozbicie namiotu (namiot można wypożyczyć u nich z całym kompletem do spania).
  • W Sabang nie ma bankomatu, więc gotówkę należy podjąć wcześniej, najbliżej w Puerto Princesa.
  • Przepłynięcie łódką z Sabang do Arkadii w dwie strony: 490 PHP (35 zł).
  • Jest możliwość wybudowania domku na własność.
  • Więcej informacji znajdziecie TUTAJ.
  • Nocleg możecie zarezerwować, m. in. TUTAJ.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *