W POSZUKIWANIU JESIENNYCH PRZYGÓD

Lato się skończyło. Zimno i deszcz za oknem nie zachęcają do wyjścia na dwór. Mimo to ciągle gdzieś nas nosi i trudno usiedzieć cały dzień w domu. Trzy tygodnie temu byliśmy w papugarni CARMEN ( TUTAJ), dwa tygodnie temu w Centrum Nauki Kopernik (TUTAJ). Kolejny weekend, mając w pamięci naszą letnią aktywność, postanowiliśmy spędzić na sportowo. Wszyscy przecież wiemy, że na jesienną chandrę najlepsza jest energiczna rekreacja ze szczyptą adrenaliny. Wybraliśmy się więc na… wspinaczkę! Pierwsze kroki na skałce zrobiła Maja jako 3-latka w Panamie i od tamtej pory, gdy widzi jakieś ścianki wspinaczkowe to ochoczo na nie się wdrapuje. Dlatego z wielką radością córka pojechała z nami do największej w Warszawie hali wspinaczkowej – Camp4.

LOKALIZACJA

            Hala mieści się w warszawskiej dzielnicy Ursynów, na ulicy Krasnowolskiej 50. Najlepiej dojechać tam autem, gdyż obiekt jest oddalony spory kawałek drogi od przystanków komunikacji miejskiej. Jeśli nie masz auta to z centrum na Ursynów dojedziesz autobusem w niecałe pół godziny, a potem tylko 15 – minutowy  spacer i cel osiągnięty.

mapa camp4

STRONA INTERNETOWA

     Strona internetowa hali wspinaczkowej jest bardzo przejrzysta.  Znajdują się tam niezbędne informacje, które są  potrzebne wszystkim zainteresowanym. Link, który przekieruje Cię do tego miejsca znajduje się TUTAJ.

CENY

     Opłata za wejście jest całkiem przyzwoita jak na Warszawę. Spodziewaliśmy się wyższych cen. Ważnym elementem cennika jest zróżnicowanie kosztów wejściówki. Każdy może znaleźć ofertę dopasowaną do swoich potrzeb i możliwości finansowych.

bilety camp4

cennik camp4

NASZA ZABAWA

     Trafiliśmy na niecodzienny moment – w hali nie było zbyt dużo ludzi. Można powiedzieć, że prawie całe skałki mieliśmy dla siebie. Jednak, zanim zaczęliśmy się wspinać, instruktor przedstawił nam wszystkie zasady bezpieczeństwa. Poinformował nas także o różnych wariantach oferty, na które mogliśmy się zdecydować. Jako wspinaczkowi weterani, którzy niejedną ściankę na osiedlowym placu zabaw zaliczyli – zaczęliśmy od wspinaczki na ściance boulderowej, bez użycia asekuracji liną. Zgodnie z sugestią instruktora, w którego oczach można było dojrzeć nutkę niepokoju – ruszyliśmy na trasę najprostszą, czyli żółtą. Córka bez problemu pięła się w górę. Ja natomiast przez wzgląd na niewielki lęk wysokości miałam chwilę słabości, ale w końcu dałam sobie radę. Po tej rozgrzewce, instruktor już z większą ufnością, zaprowadził nas na kolejną ścianę wspinaczkową. Przed „atakiem” na takie skały zostaliśmy zabezpieczeni poprzez założenie nam uprzęży i kasku dla córki. Zaliczyliśmy także kolejny ale ważny instruktaż. Na ściance zabawa była przednia. Niecodzienne emocje. Po wszystkim – Majusi trudno było ocenić, na której ściance lepiej się bawiła. Tylko jednego była pewna, że musi tu jeszcze wrócić.

wspinaczka warszawa

 

camp4

wspinaczka na hali

 

BEZPIECZEŃSTWO

     Tak jak pisałam wyżej, przed rozpoczęciem wspinaczki, instruktor zaznajomił nas z zasadami bezpieczeństwa. Kontrolował też co jakiś czas nasze poczynania i zwracał uwagę jeśli robiłyśmy coś nie tak. Poza tym, gołym okiem widać, że wyposażenie hali jest tak dobrane, by nikomu nie stało się nic złego. Na przykład przy ścianach boulderowych były miękkie materace, więc w razie upadku nie powinno się nic złego stać. Najwyraźniej w tym miejscu kładzie się bardzo duży nacisk na to, by beztroski czas wolny nie został zakłócony przez nieprzewidziane wydarzenia, a po powrocie z  Camp4 pozostały tylko dobre wspomnienia.

UBIÓR

     Do wspinaczki potrzebny jest odpowiedni strój. Oczywiście, to nie rewia mody, ani sesja fotograficzna nomen omen na „ściance”. Ważne jest by mieć wygodne, sportowe ubranie. Najlepiej  dresy ze ściągaczem (żeby nie zasłaniały stóp, bo musimy widzieć gdzie je stawiamy) lub długie legginsy (przy krótkich możemy dostać pakiet dodatkowych obtarć). Do tego wygodna koszulka i trampki lub adidasy. Moim zdaniem nie warto brać nowych strojów, bo z pewnością je zniszczymy. Jeśli złapiesz bakcyla i Twoje wizyty na ściance będą częstsze, warto wówczas zakupić choćby specjalne buty do wspinaczki.

WAŻNE!

     Przed wspinaczką zdejmij biżuterię, zegarek itp. Dobrze by było mieć krótko obcięte paznokcie, bo długie niewątpliwie będą połamane. 😉

UDOGODNIENIA

     Co mnie zaskoczyło? Mimo, że to miejsce nie jest przeznaczone dla malutkich dzieci, zaskoczył mnie kącik do przewijania. 🙂 Super, że pomyśleli o tym, bo to jeszcze rzadkość.

DODATKOWE USŁUGI

– stretching z elementami jogi;

– siłownia;

– slackline;

– tyrolka;

– boulder zewnętrzny;

– organizacja urodzin;

– zorganizowane treningi wspinaczkowe – szkoła wspinania;

– ferrata;

– wypożyczalnia sprzętu;

– kawiarnia.

Wszystkie informacje na temat dodatkowych atrakcji znajdziecie na stronie CAMP4.

CZAS

     W CAMP4 można spędzić tak naprawdę cały dzień. My byliśmy około dwóch godzin, tradycyjnie z powodu marudzącego „ssaka”– Filipa. 😉 Gdyby nie on, na pewno zostalibyśmy dłużej. Tym bardziej, że głód nikogo nie wypędzi, bo nawet małą przekąskę i napoje można tam kupić.

PODSUMOWANIE

     Jest to miejsce zarówno dla laików jak my, jak i dla zaawansowanych miłośników wspinaczki. Różne stopnie trudności, z którymi można się tu zmierzyć powodują, że każdy znajdzie coś dla siebie i nie zniechęci się przy pierwszej wizycie. Do tego trzeba dodać poczucie bezpieczeństwa, co przy tak ekstremalnej aktywności jest nie do przecenienia. Jestem pewna, że nie tylko my wynieśliśmy z CAMP4 doznanie wspaniale spędzonego czasu i doznanie przekroczenia kolejnych barier. Rozglądając się wkoło zauważyłam, że nie tylko Maja złapała „wspinaczkowego bakcyla”. Jeszcze zanim wyszliśmy, córka pytała nas o kolejną wizytę. Myślę, że nastąpi ona szybko i właśnie w CAMP4!

wspinaczka camp4

Polecamy!

Has one comment to “Ścianka wspinaczkowa CAMP4”

You can leave a reply or Trackback this post.
  1. aRTofFOTO - Luty 14, 2018 Odpowiedz

    Świetny sposób na rozwój psychofizyczny dzieciaków:)

Leave a Reply

Your email address will not be published.