Wrzesień to czas, kiedy wieczory są coraz chłodniejsze, a ja coraz chętniej sięgam po ciepły koc, rozgrzewającą herbatę i coś na osłodę. 🙂 Wracają do mnie wówczas lekko zatarte już wspomnienia ze słonecznej Dominikany. Zatarte, bo bez tych upojnych balsamicznych zapachów, sprawiających, że świat staje się ciepły, kolorowy, po prostu rajski.   Mój mąż widząc moje zadumanie, zapytał – „A może czekolada”? „Czekolada? Specjalnie się nie wysilił” – pomyślałam w pierwszej chwili. Przecież nasza czekolada, której kawałek leży w lodówce już ładnych parę dni to nic oryginalnego – tyle, że słodka. A tu niespodzianka, zostałyśmy wraz córką skierowane na „upojną” terapię w Manufakturze Czekolady. Obie z radością przyjęłyśmy pomysł, chociaż każda z nas z innego powodu. Ja oczekiwałam wręcz nawdychania się  aromatami kakaowca, za którymi tak tęskniłam, oczekiwałam także skosztowania aksamitnej, słodkiej masy. Maja cieszyła się z możliwości stworzenia własnego smakołyku co do tej pory było dla niej nieosiągalne, a nawet tajemnicze. Chciała się dowiedzieć: jak się robi czekoladę?

Gdzie szukać?

     Manufakturę Czekolady znalazłyśmy  przy ulicy Marszałkowskiej 9/15 w Warszawie, niedaleko Politechniki. Jest to połączenie kawiarni, sklepu, gdzie można kupić gotowe wyroby czekoladowe oraz miejsce gdzie organizowane są warsztaty, na które właśnie się wybrałyśmy.

manufaktura czekolady

Jak wyglądają warsztaty?

     Tuż przed wejściem towarzyszyła nam ekscytująca niepewność. Przerzucałyśmy się z córką domysłami. Czy będziemy tylko biernymi uczestnikami procesu wytwórczego, czy będziemy mogły same coś przygotować? Rzeczywistość okazała się czysta i pachnąca. Czysta, bo już na wstępie pani prowadząca warsztaty zwróciła uwagę wszystkim uczestnikom tej słodkiej zabawy na higienę. Było obowiązkowe mycie rąk, bo kto by chciał jeść coś robione mało sterylnie. Pachnąca, bo posadzono nas przy stołach, na których niczym na regałach w sklepie kolonialnym tłoczyły się wonne suszone owoce – przyszłe składniki naszej czekolady.

manufaktura czekolady warszawa

     Potem zainspirowane przez panią prowadzącą, rozpoczęłyśmy projektowanie naszej czekolady. I wierzcie mi, nie było to takie proste. Miałyśmy sporo dylematów do rozstrzygnięcia. Choćby dobór owoców. Ja chciałam, aby czekolada miała swój jednolity, prosty charakter, córka obstawała za wręcz tęczowym składem dodatków. W końcu musiałyśmy szybko dojść do porozumienia, bo przed nami pojawiła się foremka z płynną czekoladą, którą dopełniłyśmy owocowymi pysznościami.

manufaktura czekolady

manufaktura czekolady

     No i teraz najgorsze – trzeba czekać aż tak pracowicie ułożona kompozycja zastygnie, a przecież wszyscy wiedzą, że w takim przypadku cierpliwość u łasuchów jest napięta jak struna. Wiedziała o tym czekoladowa mistrzyni odwracając naszą uwagę bardzo interesującą dyskusją o historii czekolady i procesie jej powstawania. I o dziwo, wszyscy mieli coś ciekawego na ten temat do powiedzenia. Tym bardziej, że konwersacja była ożywiana degustacją różnych gatunków czekolady z jej pitną wersją włącznie. Rewelacja!

warsztaty w manufakturze czekolady Warszawa

manufaktura czekolady warsztaty

manufaktura czekolady

warsztaty w manufakturze czekolady

manufaktura czekolady w Warszawie

manufaktura czekolady warszawa

czekolada warszawa

     A na koniec oczywiście czekoladowy konkurs. Nagrodą były rzecz jasna… czekoladki. 🙂  Czas stygnięcia zaprojektowanych przez nas czekolad minął bardzo szybko i mogłyśmy je zapakować. Miałyśmy do wyboru różnego koloru opakowania, które trzeba było samodzielnie złożyć – to kolejne twórcze wyzwanie.

warsztaty w manufakturze czekolady

     Wszystkie dzieci bez wyjątku bardzo się starały i włożyły w swoje wyroby całe serce. A za takie zaangażowanie otrzymały pamiątkowe dyplomy.

manufaktura warszawa

     Maja i ja byłyśmy zachwycone warsztatami. Dowiedziałyśmy się mnóstwo ciekawych rzeczy na temat czekolady i jej wyrobu począwszy od ziarna kakaowca. Spróbowałyśmy wiele jego smacznych odmian oraz stworzyłyśmy unikatową czekoladę o tęczowym składzie, jakiej próżno szukać na sklepowych półkach. Jeszcze tego samego dnia, z całą rodzinką spałaszowaliśmy ten przysmak i szkoda nam było, że więcej już nie mamy. Bardzo polecamy te warsztaty, świetnie się bawiłyśmy, spędziłyśmy miło i pysznie czas, a ja miałam możliwość choć przez chwilę przenieść się na Dominikanę – to była magia.

Dodatkowe informacje

Czas trwania warsztatów:

Około 1,5 godziny.

Koszt:

  • My byłyśmy na indywidualnych weekendowych warsztatach dla dzieci. Ich koszt to 40 zł od uczestnika plus 10 zł od opiekuna (czyli dziecko i opiekun robią wspólnie jedną czekoladę).
  • Jeśli rodzic chce robić oddzielnie czekoladę to płaci tyle co dziecko, czyli 40 zł.
  • Manufaktura czekolady organizuje również warsztaty dla szkolnych grup zorganizowanych. Jest to świetny pomysł na wspólne klasowe wyjście. Koszt takich zajęć od jednego uczestnika to 35zł. Warto namówić wychowawcę na taki wypad. Dzieci będą na pewno zachwycone!

Leave a Reply

Your email address will not be published.