Dostaję od Was mnóstwo wiadomości z przeróżnymi pytaniami. Często w nich przewijały się pytania o to, co warto zabrać ze sobą do samolotu dla małego dziecka. O te informacje prosiły głównie osoby, które miały przed sobą pierwszy lot. Z tego względu postanowiłam zebrać wszystkie informacje i stworzyć małą listę przydatnych rzeczy na pokładzie samolotu. Zwracam uwagę także na to, że każde dziecko jest inne, a wy, rodzice, najlepiej je znacie, więc tę listę traktujcie jako pomoc i modyfikujcie ją według własnych potrzeb.

Środki czystości

– pieluchy;

– chusteczki nawilżające;

– podkładka pod pupę w razie nagłej niespodzianki przy zmianie pieluszki;

– krem na odparzenia, jeśli dziecko ma do tego skłonności.

     Są to według mnie najważniejsze rzeczy, bez których nie wyobrażam  sobie podróży z dziećmi. Niezależnie od długości lotu, biorę na pokład samolotu o trzy – cztery pieluchy więcej niż zazwyczaj potrzeba (większa ilość idzie do bagażu głównego do luku bagażowego). Dlaczego? Jestem przezorna, bo przecież nigdy nic nic nie wiadomo co się stanie. Dziecko może dostać biegunki (choć niekoniecznie) albo co gorsze… może zaginąć bagaż główny, a wraz z nim cały komplet artykułów higienicznych. Zanim znajdzie się sklep z potrzebnymi artykułami, minie sporo czasu i co wtedy? Natomiast chusteczki nawilżające przydają się nie tylko do wycierania pupy niemowlaka, ale także dla starszaka, który nierzadko się brudzi podczas spożywania posiłków.

Ubrania

     To jest drugi po artykułach higienicznych mój obowiązkowy zestaw. Rzadko się zdarzało, żeby nie były potrzebne ubrania na zmianę. Na dłuższe trasy biorę nawet dwa zestawy. Ach ta moja przezorność. ☺

      Nierzadko mało komfortowe warunki do spożywania posiłków oraz liczne turbulencje powodują wylanie napojów, czy ubrudzenie się jedzeniem. Pamiętajcie również, by brać ze sobą wygodne i przewiewne ubrania (nie sukieneczki i obcisłe spodnie). Nie zapomnijcie także o komfortowych butach, które łatwo się zakłada/zdejmuje.

    Warto także wspomnieć, żeby ZAWSZE brać na pokład samolotu bluzę/sweter i skarpetki, nawet w upalny dzień. W samolocie często przesadzają z klimatyzacją (ze swojego doświadczenia wiem, że najbardziej przesadzają z tym w arabskich liniach), zwłaszcza na długich trasach.

Zestaw do spania

– kocyk;

– smoczek dla dzieci, jeśli używają (najlepiej dwa jakby jakiś się zgubił;

– przytulanka.

     Taki zestaw bierzemy zawsze, nawet jak dziecko zazwyczaj w tych godzinach nie śpi. Często jest tak, że w samolocie dziecko usypia, nawet jak w domu tego nie robi. Moja ośmioletnia córka jest tego przykładem. ☺ Poza tym kocyk oprócz przykrycia daje też pewne poczucie bezpieczeństwa i namiastkę swojego domu/łóżeczka.

Przekąski i napoje

      Jedzenie podczas krótkich lotów nie jest niezbędne, ale może ułatwić nam podróż. Dzięki drobnym przekąskom dziecko jest zajęte przez jakiś czas. Można zabrać ze sobą słodycze, których na co dzień nasze dzieci nie jedzą, np. lizaki, które pomagają na zatykające się uszy. Jakie jeszcze przekąski zabrać ze sobą? Wszystko zależy od preferencji dziecka, ale postarajcie się nie brać jedzenia o intensywnych zapachach (tj. jajka, ryba, cebula) i mocno brudzących. Przykładowe przekąski znajdziecie w linku TUTAJ. Natomiast na dłuższych trasach obsługa zapewnia pasażerom posiłki, także dla dzieci. Jeśli zamówimy dla dziecka specjalne jedzenie to możemy oczekiwać dań typowych dla niemowlaków, czyli kaszka i słoiczki z musem. Kiedyś w drodze do Indonezji zamówiliśmy dla naszej Mai (miała 6 lat) zestaw dla dzieci myśląc, że to będzie posiłek dostosowany do jej wieku, czyli posiłek o łagodniejszym smaku, mniejszej porcji, atrakcyjniejszym wyglądzie. Jakie było nasze zdziwienie, gdy dostała papkę. Od razu interweniowaliśmy i zamieniliśmy na „normalny” posiłek. Tak więc dopytajcie się zawsze co mają na myśli proponując posiłek dla dziecka. ☺

     Z napojami dla dziecka jest większy problem, gdyż przepisy mówią o butelkach z płynami, które nie mogą przekroczyć 100 ml. Dla dziecka do pierwszego roku życia zazwyczaj nie ma problemu z wzięciem większej ilości wody/mleka/kaszki, ale czy wszystkie linie lotnicze to respektują, to najlepiej sprawdzać w regulaminie danej linii lub zadzwonić na infolinię obsługi lotu. Może też się okazać, że podczas przechodzenia przez bramki, pracownicy będą kazali spróbować napoju. ☺ Jeśli chodzi o starsze dzieci to bardzo rzadko przepuszczają je z butelką wody, ale szczęśliwie na każdym lotnisku po kontroli można kupić jakieś picie. Poza tym w samolocie też nie ma problemu z ich dostaniem.

     Warto tutaj wspomnieć o butelkach/kubkach dla dziecka. O ile ze starszymi dziećmi nie ma problemu z podaniem picia (jako tako), to małe dzieci zazwyczaj rozlewają połowę picia na siebie i podłogę. Niesprzyjające warunki na pokładzie samolotu powodują, że my rodzice powinniśmy pomyśleć o jakimś kubku, który uratuje nas od ciągłego zmieniania ubrań. Ze swojej strony polecam kubek niekapek WOW Cup z którego nic się nie wyleje, nawet jak upadnie na podłogę. Więcej informacji o tym kubku znajdziecie na stronie TU.

Zabawki

     Oprócz tego, że w samolocie nasz szkrab śpi i je, domaga się także zabaw, szczególnie podczas długich lotów. ☺ Dlatego bardzo ważne jest zorganizowanie rzeczy, którymi mogłoby się dziecko pobawić. Pewnie zastanawiacie się co wziąć, a czego nie brać. Na pewno nie bierzcie na pokład samolotu zabawek grających, które mogą uprzykrzyć podróż innym osobom podróżującym oraz przedmiotów, które wymagają większej przestrzeni. ☺ Nie zalecam także brania drobnych zabawek, które mogą łatwo się zgubić. Tak więc , co najlepiej wziąć? Zależy to wszystko od wieku naszego malca, bo co innego weźmiemy dla 8-latka, a co innego dla 2-latka. Wy znacie najlepiej swoje dziecko i na pewno najlepiej dopasujecie zabawki do ich zainteresowań. Podpowiem tylko, że niezawodne zawsze będą dla pociech w każdym wieku książki (najlepiej parę ulubionych i NOWYCH), zeszyty z naklejkami, kolorowanki z kredkami oraz… tablet z bajkami. Niektórzy rodzice mogą się oburzać, że puszczamy małym dzieciom bajki, ale nam nieraz pozwoliły opanować sytuację i dzięki temu mogliśmy szybko zażegnać pewne kryzysy. ☺ Więcej pomysłów co można robić z dzieckiem w samolocie znajdziecie TUTAJ.

     Podsumowując powyższą listę muszę przyznać, że te wszystkie rzeczy zajmują jeden cały podręczny bagaż. Jestem tym trochę przerażona, bo niedługo czeka nas podróż na Filipiny z trójką dzieci z SAMYMI bagażami podręcznymi. ☺ Nie wiem jak damy sobie radę, ale jedno jest pewne, tych powyższych rzeczy na pewno nie zabraknie w naszej walizce.

Pozdrawiam!

E.

Leave a Reply

Your email address will not be published.